20 stycznia 2014

STAY STRONG♥



Hei kochani! Dzisiejszy post jest trochę bardziej na poważnie, a szczerze chodzi mi o samookaleczanie się. Wiem masa blogerek już o tym pisała, lecz ja myślę o tym trochę inaczej, a mianowicie nie mam nic do osób, które to robią, bo mogą mieć problemy, no ale to nie jest rozwiązanie tego problemu. Zrobisz to, poczujesz "ulgę", a problemy nadal są z tobą. Nie lepiej jakoś je rozwiązać lub poprosić kogoś, żeby Ci pomógł? Wyżalisz się, będzie Ci lepiej, możesz się nawet wypłakać na jego ramieniu. No, ale pojawia się jeden problem bo ktoś może to robić bo nie ma do kogo się przytulić. No wtedy to jest całkiem inna sytuacja. Ale na nią też zawsze można coś poradzić. Rodzice zawsze są z tobą, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jeśli nawet rodzice nie chcą Cię słuchać. W co wątpie. To zawsze możesz "anonimowo" z kimś popisać, nawet przez internet. Bo ciepłe słowa od drugiej osoby zawsze podnoszą nas na duchu. Ja, osoba, która może i jest dla ie, których autorytetem (chyba w snach), też kiedyś to robiłam, ojj i to nie raz. Ale z wiekiem mi to przeszło, zrozumiałam, że urodziłam się ze zdrowym, pięknym ciałem, bez blizn. I, że robą to je niszczę. Niestety zrozumiałam to za późno, bo nadal jest kilka blizn. Uwierzcie mi, jeśli zrobicie to raz, to na pewno zrobicie to drugi, trzeci, czwarty i tak cały czas, nawet się nie obejrzycie, jak bedziecie mieli całe ciało w bliznach. Nie dosyć, że nie wygląda to "ładnie" jest to oznaką tego, ze jesteście słabi i nie umiecie radzić sobie z problemami. Ale są też osoby, które robią to, po to, żeby pokazać innym, że nie boją sę tego zrobić i chcą po prostu "zabłysnąć", ale dla mnie nie jest to fajne, tylko żałosne. Te osoby chyba nie zdają sobie sprawy, ze nie które blizny zostają na zawsze. Zwłaszcza te głębokie. I co oni powiedzą swoim dzieciom? Że, robili to bo co? Bo chcieli pokazać innym, że się tego nie boją? Że nie sprawia im to problemu? Jest to dla mnie bez sensu. Niestety tego nikt nie zrozumie. Przykro mi, gdy widzę u innych cięcia, robi mi się słabo, i za wszelką cenę chcę tej osobie pomóc, lecz gdy dowiaduje się, że to było tylko dla żartu, to od razu chcę tej osobie, powiedzieć kilka słów...

"twoje ciało to nie papier, nie tnij go."




przepraszam że zdjęcia są robione w sztucznym świetle, ale nie miałam kiedy ich zrobić, a nie chciałam zostawiać was z "niczym" :)

11 komentarzy:

  1. Kiedyś próbowałem pogadać z kimś w internecie. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna notka, naprawdę świetnie to napisałaś. Myślę, że może komuś pomóc. :)
    Śliczne zdjęcia ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej, ty za ładna nie jesteś? :(
    Może ten post da coś do myślenia osobom, które tną się żeby pokazać jacy są wielcy...

    http://aleex-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zdjęcia. Wejdziesz --------> www.kumpelee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcia. Wejdziesz --------> www.kumpelee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. No trochę te światło faktycznie słabe, ale zdjęcia i tak ładne. :D
    Obserwuję i liczę na rewanż :)
    Mogłabyś raz kliknąć w banner Rosegal po prawej stronie na moim blogu? Nie muszę chyba mówić, ile to dla mnie znaczy... :p z góry dziękuję <3
    vaysay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za komentarz ;)
    Bardzo fajny i ciekawy blog! :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia nie są złe :)
    Ja uważam,ze nie warto sie okaleczać,mimo iż,jest to w jakis sposób pomoc od kłopotów,ale z tego będą jeszcze większe kłopoty ;c


    iska-iskaa.blogspot.com ------ jesli ci sie spodoba to zaobserwuj :*

    OdpowiedzUsuń