"Dlaczego warto być szczęśliwym?" No właśnie, dlaczego? Odpowiedź jest prosta.
Szczęście to uczucie, które(wydaję mi się) każdy z nas chciałby doświadczać codziennie, w każdej chwili swojego życia. Pomimo największych starań, nigdy nie będzie to możliwe. Nie chcę tym zdaniem nikogo zdołować.. Nasze szczęście, nie zawsze zależy od nas. Mimo, że dajemy z siebie 120%, w jednej chwili wszystko może się zepsuć. Koszulka pożyczona od koleżanki ma niezmywalną plamę, dostaliśmy jedynkę, boimy się napisać do osoby, która nam się podoba. Wymieniłam te najmniejsze powody smutku, a raczej nie samego smutku, tylko chwilowej utraty szczęścia. Co to znaczy? Moimi słowami, chwilowa utrata szczęścia, to obojętność, chwilowa obojętność, która z czasem odejdzie, którą z czasem zdarzy nam się zapomnieć. Dużo osób mówi, że jest jej/mu smutno, a szczerze? Moim zdaniem jest to właśnie taka chwilowa utrata szczęścia. Jeżeli dostaniemy jedynkę to nie załamiemy się przez to do końca życia, prawda? Możemy powiedzieć sobie: "Trudno, zdarza się, Następnym razem pójdzie lepiej". Nie znam nikogo, kto byłby smutny w moich oczach. Każdy jest człowiekiem, każdy popełnia błędy, każdy ma prawo i czas by je naprawić. Nie ma co się przejmować. Nikomu, ani niczemu, nie da się zmienić biegu wydarzeń, To tylko od Ciebie zależy czy będziesz szczęśliwy, czy nie. Szczęście daję nam wiele możliwości. Złość, urodzie szkodzi, więc szczęście pomaga. Twój uśmiech, może powodować czyjś uśmiech, a czy istnieje coś piękniejszego niż widok szczęścia bliskiej osoby? Wydaję mi się, że nie. Coś Ci nie wyszło? Coś jest źle? Nie martw się, nie załamuj, tylko wyznacz sobie cel, kierunek w którym będziesz dążyć i pokaż wszystkim, że jesteś silny/a.
"Wystarczy chcieć, bo gdy chcieć to móc."




